Mężczyzna – Boska tajemnica, link 2 c.d.

c.d. ze strony https://jedyniesluszne.home.blog/mezczyzna-boska-tajemnica-link-2/

Kobiecość w wymiarze psychicznym
Kobiety i mężczyźni różnią się również psychicznie. Odmienności te wynikają przede wszystkim z faktu, że półkule mózgowe u kobiet mają bogatsze połączenia neurologiczne za pomocą ciała modzelowatego. Dzięki temu istnieje lepszy przepływ informacji między lewą półkulą, która bardziej odpowiada za myślenie, a prawą półkulą, która bardziej odpowiada za emocje i wrażliwość estetyczną. W konsekwencji mężczyznom łatwiej jest oddzielić myślenie od emocji, co jest korzystne zwłaszcza w świecie rzeczy (np. przy pisaniu klasówki z matematyki). Z drugiej strony mężczyznom łatwiej o oddzielenie emocji od myślenia, zwłaszcza w sytuacji dużych napięć emocjonalnych. Z tego właśnie względu w obliczu bolesnych emocji mężczyźni z reguły łatwiej niż kobiety sięgają po alkohol czy narkotyk, chociaż jest to zachowanie nielogiczne, gdyż pogarsza ono jeszcze bardziej ich sytuację. Podobnie w czasie silnego zakochania z reguły mężczyznom trudniej jest niż kobietom zachować zdrowy rozsądek.
Z kolei kobiety mają tendencję, by w każdej sytuacji jednocześnie myśleć i przeżywać stany emocjonalne. Takie funkcjonowanie psychiczne jest lepiej dostosowane do świata osób, gdyż dojrzała postawa wobec ludzi wymaga tego, by jednocześnie rozumieć ich sytuację i wczuwać się w ich przeżycia. Z drugiej strony u kobiet łatwiej nie tylko o zmienność nastrojów, lecz także o zmienność myśli i przekonań. Kobieta, która jest w bolesnym nastroju emocjonalnym, ma także tendencję, aby poddawać się „czarnym” myślom, np. że nikt jej nie kocha i że jej życie nie ma sensu.

Kobiecość w wymiarze społecznym
Między kobietami a mężczyznami istnieją istotne różnice w funkcjonowaniu społecznym. Kontakt z innymi osobami jest dla kobiet z reguły ważniejszy i silniej przeżywany niż przez mężczyzn. Ponadto kobiety włączają się w więzi międzyludzkie na zasadzie współzależności i przynależności, podczas gdy mężczyźni przeżywają kontakt z innymi bardziej na zasadzie niezależności i samodzielności. Jedną z konsekwencji tego faktu jest zupełnie różne znaczenie prób samobójczych. U kobiet oznaczają one z reguły wołanie o pomoc, a u mężczyzn są zwykle wołaniem o śmierć. Próby samobójcze u kobiet są zatem częstsze, ale za to mniej groźne. W Polsce kobiety cztery razy częściej niż mężczyźni podejmują próby samobójcze, ale aż trzy razy więcej mężczyzn umiera śmiercią samobójczą.
Różnice w funkcjonowaniu społecznym sprawiają także, że kobiety więcej i chętniej mówią niż mężczyźni. Ich rozmowy dotyczą zwykle świata osób, podczas gdy mężczyźni mówią łatwiej i chętniej o świecie rzeczy. Ponadto kobiety wybierają z reguły taki styl życia oraz taką pracę zawodową, która wiąże się z bezpośrednim kontaktem z ludźmi. Zajmują się np. wychowaniem dzieci, są nauczycielkami, pielęgniarkami, lekarkami. Z kolei mężczyźni chętniej zajmują się takimi funkcjami społecznymi i zawodami, które wymagają głównie kontaktu z rzeczami.

Kobiecość w wymiarze duchowym i religijnym
Najmniejsze różnice między kobietami a mężczyznami występują w sferze duchowej, czyli w tej sferze, dzięki której człowiek ma szansę zrozumieć samego siebie i własną tajemnicę. To sfera, w której szukamy odpowiedzi na pytanie: kim jestem i po co żyję? Kobiety i mężczyźni mają dokładnie tę samą godność oraz to samo powołanie do życia w Bożej miłości i prawdzie. Różnica polega jedynie na tym, że kobiety są z reguły bardziej wrażliwe i otwarte na sferę duchową, gdyż bardziej intensywnie niż mężczyźni stykają się codziennie z tajemnicą człowieka, który się rodzi i umiera, który błądzi i cierpi, który potrzebuje rady i pomocy. Kobiety są też z reguły bardziej otwarte i wrażliwe na sferę religijną. Istotą religijności jest przecież więź z Osobą Boga, a kobiety są z natury nakierowane na więzi międzyosobowe. Łatwiej więc niż mężczyźni się modlą, częściej uczestniczą w Eucharystii i życiu sakramentalnym, bardziej troszczą się o wychowanie religijne dzieci i młodzieży. Są prawdziwymi kapłankami kościoła domowego, od których w znacznym stopniu zależy życie religijne całej rodziny.
W tym kontekście warto przypomnieć, że Bóg nie jest ani mężczyzną, ani kobietą. Być mężczyzną i kobietą to znaczy być niepełnym i potrzebować wsparcia oraz uzupełnienia ze strony drugiej płci. Tymczasem Bóg jest pełnią. Gdyby istniał na sposób płciowości, nie mógłby być Bogiem. Prawdą jest natomiast, że mówiąc człowiekowi o swojej tajemnicy i o swojej miłości, Bóg posługuje się językiem ludzkim. Odwołuje się wtedy zarówno do porównania swojej miłości z miłością mężczyzny (król, sędzia, ojciec, pasterz) jak i z miłością kobiecą, zwłaszcza macierzyńską: „Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę” (Iz 66, 13).

Troska o zaakceptowanie i rozwijanie własnej kobiecości
Pierwszym zadaniem każdej z dziewcząt i kobiet jest zrozumienie i zaakceptowanie własnego bycia kobietą i własnego powołania, pamiętając, że prawdziwy feminizm obecny jest tylko w tych społeczeństwach, w których człowiek jest ważniejszy od rzeczy. Bo to właśnie kobiety mają największy wkład w troskę o człowieka.
Drugim zadaniem dziewcząt i kobiet jest wdzięczność wobec Boga za otrzymany dar kobiecości. Do tej wdzięczności Bogu za dar kobiecości powinni włączyć się także mężczyźni. W Liście do Kobiet (29.06.1995) Jan Paweł II dziękuje Bogu za „tajemnicę kobiety i za każdą kobietę – za to, co stanowi odwieczną miarę jej godności kobiecej, za wielkie dzieła Boże, jakie w niej i przez nią dokonały się w historii ludzkości. Dziękujemy ci, kobieto, za to, że jesteś kobietą! Zdolnością postrzegania, cechującą twą kobiecość, wzbogacasz właściwe zrozumienie świata i dajesz wkład w pełną prawdę o związkach między ludźmi”.
Zadaniem trzecim każdej kobiety jest stała troska o rozwijanie własnej kobiecości, własnej zdolności, by kochać, by wprowadzać innych ludzi w świat Bożej miłości i prawdy, by uczyć mężczyzn kontaktu z kobietami poprzez miłość i odpowiedzialność. Szczęśliwa i dojrzała kobieta jest największym bogactwem i skarbem tej ziemi. Jest najwspanialszą pomocnicą mężczyzny w budowaniu cywilizacji miłości. Jest też wspaniałym wsparciem dla dziecka, które czuje się bezpieczne i szczęśliwe, gdy jest kochane przez mamę dojrzale kochającą samą siebie i cieszącą się własną kobiecością.
Kościół od zawsze głosił, że największym człowiekiem w historii ludzkości nie był jakiś mężczyzna, lecz kobieta – Maryja. Syn Boży przyjął ciało mężczyzny po to, aby móc skutecznie chronić godności kobiety. Bronił ją nie tylko przed wyzyskiem i krzywdą, ale nawet przed pożądliwym spojrzeniem mężczyzn. Kościół kieruje się realizmem i dlatego przypomina kobietom, że równouprawnienia płci i szacunku dla kobiet nie zapewnią żadne ustawy sejmowe ani deklaracje międzynarodowe, lecz same kobiety, o ile w sposób rozważny i odpowiedzialny wychowują swoich synów, ucząc ich szacunku i wdzięczności wobec kobiety i kobiecości. Rzeczywista promocja kobiety i geniuszu kobiecego powinna stanowić istotny element nowej ewangelizacji.
Przyszłość ludzkości zależy od tego, czy większość kobiet będzie drugą Ewą, która karmi siebie i innych trującym pokarmem iluzji i grzechu, czy też drugą Maryją, która karmi siebie i innych Bożą miłością i prawdą.

GŁOS DLA ŻYCIA, 5/2003