Dwie Koree, czyli z czego ludzie potrafią zrobić dramat

Oglądałam dziś dwa filmy: z Korei Północnej i Południowej.

Północnokoreański film Wish z 2012 roku: Rozgrywa się tu śmiertelnie serio dramat rodzinny z powodu konfliktu wartości. Ale jakich wartości! Na jednej szali zranione uczucia dziecka, którego ojciec jest wciąż nieobecny z powodu pracy. Na drugiej szali – ojciec musi tyrać, bo jego życiowym marzeniem jest… zapracować sobie na zdjęcie zbiorowe z Generalissimusem. Rozdzierająca scena, gdy na dokładkę zdjęcie z Wodzem robi sobie najpierw matka… 

Południowokoreański film My little bride z 2004 roku: Myślałby kto, że wracamy z obyczajami do XXI wieku. Nic bardziej mylnego! Fabuła ryje mózg widza zaraz na początku: Uświadamiamy sobie, że w kraju high-tech i w wielkim mieście możliwa jest historia rodem z „Potopu”: Dziadunio w testamencie zapisuje wnuczkę za mąż pewnemu kawalerowi i niespodziewanie nadchodzi ta chwila, gdy trzeba iść do ołtarza. Gorzej niż u Sienkiewicza, panna ma 15 lat… 

Aż zwątpienie bierze: Czy istnieją jakieś ogólnoludzkie wartości? Tu coś może być dramatem, tragicznym dylematem moralnym, poświęceniem dla idei, dla dobra – a po drugiej stronie kuli ziemskiej (a nawet po drugiej stronie granicy) powiedzą: Ale oni głupi, i po co sobie tak utrudniać życie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s