Szok cywilizacyjny: Kto rządzi Kościołem w Polsce i w Niemczech

Niemcy i Polska. Dwie postacie na tym samym stanowisku. Niemcy: Szef kościoła katolickiego popiera legalizację związków homoseksualnych, nie uważa celibatu za niezbędny, promuje kobiety-duszpasterki. Polska: Szef Kościoła katolickiego homoseksualizm uważa za „chore myślenie”, feminizm uważa za spisek światowego liberalizmu, celibat za największy skarb i … kryje księży-pedofilów.

Szefem Kościoła katolickiego w większości krajów jest przewodniczący krajowej konferencji biskupów. (Również w Polsce nie jest już nim prymas – funkcja historyczna.) W Polsce od trzech lat przewodniczącym jest abp Józef Michalik. W Niemczech właśnie nastąpiła zmiana na stanowisku i od poniedziałku Kościołem niemieckim zarządza abp Robert Zollitsch.

Zollitsch uważany jest (jak zresztą również jego poprzednik, kard. Lehmann) za „raczej liberalnego”. Z akcentem na „raczej”, bo wybrano go z powodów wręcz zachowawczych – aby uniknąć gwałtownej zmiany pokoleniowej. Co w Niemczech oznacza „raczej liberalny” – możemy dowiedzieć się z wywiadu w tygodniku Der Spiegel. Dla polskiego czytelnika może to stanowić szok cywilizacyjny. Jeszcze większy szok gwarantuje zestawienie postaci abp. Zollitscha z naszym swojskim abp. Michalikiem.

Streszczenie wywiadu znajduje się na stronie Spiegla. Całość tylko w wydaniu papierowym.

Zapytany o stosunek Kościoła do homoseksualizmu, abp Zollitsch odpowiada: Dla mnie to nie kwestia liberalizmu. To kwestia społecznego realizmu. Jako chrześcijanin i katolik mam oczywiście swój ideał małżeństwa i rodziny. Ale skoro istnieją ludzie z taką preferencją, to państwo może stwarzać dla nich odpowiednie uregulowania prawne. Zapytany o święcenia kobiet, stwierdza, że co prawda jest to niemożliwe i pewnie tak już pozostanie („Jesteśmy zobowiązani naszą tradycją”), lecz inne możliwości są wciąż dla kobiet otwarte: Kobiety mogą wygłaszać kazania podczas pewnych nabożeństw. Jesteśmy zainteresowani pracą kobiet jako duszpasterek, ponieważ – jak widać z praktyki parafialnej – kobieta na stanowisku zarządcy parafii lub kierownika duszpasterskiego jest ogromnym uzupełnieniem [wobec pracy księdza]. Na temat celibatu księży arcybiskup mówi, że na dotychczasowym stanowisku referenta do spraw personalnych w diecezji dużo myślał na ten temat. Z jednej strony podkreśla, że bezżenność jest dużym darem dla Kościoła, jako możliwość poświęcenia całego życia służbie Bogu. Jednak – Oczywiście związek kapłaństwa i celibatu nie jest teologicznie niezbędny. Gdy dziennikarze drążą temat podsuwając fakt spadku liczby powołań, Zollitsch podkreśla: „Widzą państwo, że jestem przeciwko tematom tabu”. Następnie mówi o szeregu trudności przy wprowadzaniu takiej zmiany: sprzeciw niektórych katolików, konieczność zwołania soboru i gruntownej reorganizacji Kościoła.

Zapoznajmy się teraz z wypowiedziami i dokonaniami zwierzchnika polskiego Kościoła, arcybiskupa Józefa Michalika.

W sprawie homoseksualistów, kobiet i rodziny: Dziś, kiedy zamiast pomóc zagubionym ludziom leczyć chore myślenie, w sposób wyrafinowany organizuje się parady równości.
gazeta.pl

[Abp Michalik] dodał, że wielkość człowieka, który jest dotknięty tą słabością, ocenia się po tym, jak umie się z niej wyzwolić: Na homoseksualistów trzeba patrzeć z szacunkiem, ale stawiać im wymagania.
gazeta.pl

Żenujący list kobiet podających się za „polskie intelektualistki”, a także wcześniejsze projekty usankcjonowania konkubinatów i związków homoseksualnych z jednoczesnymi tendencjami i ustawami deprecjonującymi rodzinę oraz dzietność nie napawają optymizmem, lecz przedstawiają nasz kraj jako owego pawia narodów, który za wszelką cenę pragnie przypodobać się elitom światowego liberalizmu.
Niedziela

Obraz mężczyzny jest chory. Cała moda zamazuje miejsce mężczyzny w domu i rodzinie. Na ulicy także nie zawsze wiadomo, czy to idzie chłopak czy dziewczyna. W tym może nie ma nic złego, jeśli ktoś to bierze odpowiedzialnie i nie chce przestać być sobą. Ale niebezpieczeństwo tkwi w zakłamaniu myślowym, które nakręcają dziś niektórzy ludzie, wmawiając, że naturę można zmieniać, wybierać, na co ma się przejściową ochotę, że nie ma różnicy między rodziną, małżeństwem mężczyzny i kobiety a związkiem dwojga ludzi jednej płci. To przecież samozniszczenie myślowe, to przecież choroba, którą próbuje się narzucić ludziom, zarazić nasze myślenie.
Jedno z kazań W sprawie celibatu: Strzeżcie więc Bracia Kapłani tego ślubu czystości, przeciwko któremu sprzęga się cały laicki świat, buntuje się niekiedy nasze serce i ciało, ale który jest fundamentem naszej twórczej, owocnej służby. Czysta, zrodzona z wiary miłość, rodzi największe owoce, także dlatego, że u jej podstaw jest ofiara, wyrzeczenie, umartwienie i zwycięstwo prawego sumienia. Pokochajcie waszą czystość kapłańską, strzeżcie jej czuwaniem i modlitwą.
Jedno z kazań

Lecz na koniec zostawiłam rzeczy najmocniejsze, to co naprawdę powinno nas zaszokować. Jak to możliwe i jak to świadczy o innych biskupach, że zwierzchnikiem Kościoła katolickiego w Polsce został wybrany biskup znany z krycia księży-pedofilów?

Ksiądz Michał Moskwa, proboszcz z bieszczadzkiej miejscowości Tylawa przez wiele lat molestował seksualnie dzieci. Został skazany przez sąd za pedofilię. Zanim jednak to się stało, abp Michalik – jako jego przełożony – krył go i bronił w zaparte, próbując rozgrywać niesnaski na tle narodowo-religijnym. Metropolita przemyski sugerował, że „atak” na księdza z Tylawy jest spiskiem grekokatolików. Na monity wiernych nie reagował, a przyciśnięty do muru zaczął żądać nazwisk osób jakoby szkalujących proboszcza. Po skazaniu księdza za pedofilię, arcybiskup pozwolił mu dalej mieszkać i pełnić posługę duszpasterską w tej samej parafii, w której dokonywał czynów pedofilskich.

Jedna z wypowiedzi arcybiskupa Michalika w sprawie Tylawy: Czuję się zobowiązany wyrazić współczucie ks. Proboszczowi i nadzieję, że konfratrzy i parafianie, którzy znają lepiej środowisko niż wrogie Kościołowi i depczące prawdę gazety lub osoby, nie stracą zaufania do swego proboszcza, ale okażą mu bliskość przez gorliwą modlitwę. Czuję się zobowiązany zaprotestować przeciwko szarpaniu dobrej opinii naszych księży, co jest przecież atakiem niewybrednym znanych nam pewnych grup i środowisk. Dziś przybierają one coraz to inne kolory, ale zawsze wywodzą się od ojca kłamstwa
Gazeta Wyborcza
Zwierzchnik tylawskiego proboszcza, metropolita przemyski abp Józef Michalik od początku zdecydowanie go bronił, ostro krytykując tych, którzy przyczynili się do ujawnienia afery. Przypisywał im nieczyste intencje i niskie pobudki, a całą sprawę sprowadzał do walki z Kościołem, podjętej przez antyklerykalne i antykatolickie środowiska. Stopień zaangażowania biskupa w obronę dobrego imienia księdza M. zwracał uwagę nawet ludzi stojących po tej samej stronie w konflikcie tylawskim. “Jestem przekonany – pisał w 2001 r. publicysta “Niedzieli” – że skoro abp Michalik uznał, że powinien rzucić na szalę cały swój autorytet i ująć się za kapłanem – to znaczy, że miał ku temu poważne podstawy. Nie należy do nich imputowana ślepa i głupia obrona »swojego«. To nie ta klasa. Tu może chodzić tylko o prawdę”.
Jednocześnie abp Michalik od początku afery twierdził publicznie to, co powtórzył ostatni raz w komunikacie wydanym 25 stycznia 2003 r.: “W »sprawie Tylawy« należy powstrzymać się z ostateczną oceną zarzutów stawianych tamtejszemu ks. Proboszczowi do czasu wydania orzeczenia przez kompetentne organy wymiaru sprawiedliwości”.

Dwa miesiące później metropolita przemyski został wybrany na przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Dziś, blisko sześć miesięcy od wydania wyroku, ksiądz M. nadal działa jako duszpasterz w Tylawie. Ze strony kurii w Przemyślu nie ma w tej sprawie żadnej reakcji.

Zdaniem Sądu, nie w zamiarze urzeczywistnienia tego celu [polubownego wynagrodzenia poszkodowanym], Metropolita – bez przesłuchania kasety i bez obietnicy wydelegowania odpowiedniej osoby w celu porozmawiania w cztery oczy z ludźmi – “żądał nazwisk”.
Tygodnik Powszechny Więcej o sprawie na stronach:
ekumenizm.pl, kosciol.pl(1), kosciol.pl(2)

Jakby tego nie było dosyć, podobne wydarzenia obecnie znów toczą się w innej parafii podlegającej abp. Michalikowi.

We wsi Hłudno koło Dynowa popełnił samobójstwo 13-letni chłopiec. W liście pożegnalnym napisał, że był gwałcony przez miejscowego proboszcza. Mieszkańcy wsi twierdzą, że w szkole proboszcz, ks. Stanisław Kaszowski, znęcał się psychicznie nad chłopcem. Również znęcał się fizycznie nad innymi dziećmi. Pisaliśmy petycje do biskupa. Chyba trafiały do kosza. Nie reagował na nie, nie wychodził do ludzi, nie rozmawiał.

Część z nas pojechała do Przemyśla do kurii, ale ani u kanclerza, ani w sekretariacie, ani na portierni nikogo nie było. W końcu wyszedł do nas mężczyzna, nie przedstawił się, nawet nie wiemy, czy był księdzem, bo nie miał koloratki. Powiedział, że biskup o wszystkim wie, może i więcej od nas i że na święta nie zostaniemy bez księdza. Nie było więc na co czekać, wróciliśmy do Dynowa, gdzie reszta stała pod dekanatem. Przez trzy godziny, które my spędziliśmy w Przemyślu, nikt do nich nie wyszedł.
Gazeta Wyborcza Parafianie próbowali sami wyeksmitować proboszcza. Nie udało się. Ksiądz, który był powodem samobójstwa chłopca – osobiście odprawił jego mszę pogrzebową.

Ostateczną reakcją „kurii” – jak oględnie nazywają media instytucję kierowaną przez abp. Michalika – było przeniesienie księdza do innej parafii, oddalonej o 30 km. Arcybiskup Michalik milczy.

Więcej o sprawie na stronach:
Gazeta Wyborcza, Tygodnik Powszechny


P.S. Patrz też mój późniejszy wpis: Proces przeciwko szefowi episkopatu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s