Straty z piractwa – prawda a iluzja producentów

W niniejszym wpisie chcę rozprawić się z jednym mitem, służacym do obliczania wirtualnych strat producentów bądź wydawców muzyki, filmów czy kserowanych książek. Aby nie było niedomówień, nie będę się rozwodził co to jest piractwo, a co nie.

Pan Tomasz Klecor w felietonie pt:" Kiedy pirat osiąga korzyść majątkową" na swoim serwisie używa owego słynnego mitu służącego do wyliczania strat w wyniku piractwa. Polega on na założeniu, iż jeśli ja dostanę kopię filmu wykonaną bez wiedzy autora czyli w sposób nielegalny, to uzyskam korzyść majątkową. Ponieważ korzystając z takiej kopii zaoszczędziłem określoną kwotę pieniędzy, którą bym wydał na kupno legalnej kopii. I tu się zgina dziób pingwina. Albowiem, życie nie jest tak proste jakbyśmy chcieli. Gdyby była tylko możliwa taka sytuacja, to pan Klecor ma rację. Ale tak nie jest. Nie przeprowadził on dalszych rozważań na innych możliwych przypadkach. Takich przypadków jest 4 i oto one:

1. Dostaję piracką kopię filmu i wskutek tego nie kupuję oryginału – mam korzyść majątkową, gdyż zaoszczędziłem pieniądze. Straty są prawdziwe. Często tak jest, ale nie zawsze!!!

2. Dostaję piracką kopię filmu i kupuję potem legalną kopię filmu – czy mam korzyść majątkową a producent/wydawca stratę?? Z jednej strony mam korzyść (korzystam z nielegalnej kopii), z drugiej nie mam korzyści (kupiłem legalną kopię i wydałem zaoszczędzoną kwotę pieniędzy). Czyli jestem na zero. Czy popełniłem przestępstwo? Jeśli jest to uzależnione od uzyskania korzyści majątkowej, no to sąd może mieć może trudny orzech do zgryzienia, jeśli oskarżony by się bronił, iż nielegalna kopia przyczyniła się do kupna legalnej kopii. Paradoks?? Wcale nie.

3. Nie dostaję pirackiej kopii i kupuję legalną kopię – tak winno być zawsze wedle życzeń dystrybutorów filmów, muzyki itd. Nie ma żadnych strat (przynajmniej dla nich), każda strona coś zyskuje (jak wiadomo, tak nie jest, kupujący często jest potem rozczarowany zawartością).

4. Nie dostaję pirackiej kopii i nie kupuję legalnej kopii – no to mamy tutaj dopiero poligon. Nie posiadając nielegalnej kopii nie uzyskuję korzyści majątkowej, ale jednocześnie zaoszczędziłem pewną kwotę nie kupując legalnej kopii filmu. Czyli naraziłem wydawcę/producenta na straty!! Poszkodowani przez piractwo zaliczają często sytuację nr 4 jako patologiczną i według ich stanowiska zawsze niekupowanie oryginału jest stratą z powodu piractwa.

Na koniec polecam wspaniałe opowiadanie nawiązujące do tego tematu i w jaki sposób można celowo doprowadzić do upadłości np. Microsoft czy Warner Bros. Czytajcie!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s